 |
Widok na Bogotę z Monserrate |
Nie jest żadnym zaskoczeniem, że
najłatwiej bezglutenowe jedzenie można znaleźć w dużych miastach. O tym w co
zaopatrzyć się w supermarkecie już pisałam. Oczywiście żyjemy sobie jak pączki
w maśle, jeżeli mamy dostęp do kuchni, a niestety mało który hotel dysponuje
pokojami z aneksem kuchennym. Ogólnodostępne kuchnie zastaniemy zazwyczaj w
hostelach dla backpakersów, ale musimy się liczyć z tym, że tam posiłki
przygotowują sobie również inni mieszkańcy i mogą akurat kruszyć czymś dookoła,
albo sypać mąką na prawo i lewo. Ja zazwyczaj wybieram hotele lub hostele
średniej jakości, ale w ekonomicznej
cenie, żeby się całkiem nie zrujnować. Są tam pokoje z prywatną łazienką, ale
dostępu do kuchni zwykle brak. Mam swoje patenty jak sobie z takim
zakwaterowaniem radzić i za jakiś czas o tym napiszę.
W Bogocie jednak mieliśmy okazję
zatrzymać się u znajomego, więc problemów z gotowaniem nie miałam. Gorzej, że
nasz gospodarz był bardzo gościnny, strasznie się nami przejmował, a czasami
ciężko mu było wytłumaczyć na czym polega moja dieta i dlaczego nie mogę jeść
tego czy innego dania. W końcu raz z grzeczności dałam się namówić na wizytę w
azjatyckiej restauracji, ponoć bardzo ekologicznej. Owszem było tam smaczne i
dobrej jakości jedzenie, ale skończyło się bólem brzucha (Podejrzany? Sos
sojowy). Nie miałam zbyt wiele czasu i okazji, żeby się zapoznać z kuchnią
Bogoty, ale z tego co zauważyłam, jak w większości stolic, można tam zjeść potrawy
niemal każdej lepiej znanej kuchni
świata. Natomiast z lokalnych przysmaków, zachwalano mi zupę ajiaco, którą postaram się wkrótce
dostosować do polskich produktów i zaprezentować Wam. Moi współtowarzysze
zajadali się oczywiście pierożkami empanadas ;) których ja nie ruszałam. Celiak
może ewentualnie w sytuacji kryzysowej zaryzykować zjedzenie wspomnianej zupy i
drugiej, która nazywa się Caldo de costillas, a jest to wywar na kosteczkach,
głównie żeberkach z ziemniakami, albo spróbować którejś z licznych wersji ryżu.
Tylko po co ryzykować?? Ja następnym razem pojadę do Bogoty przygotowana
merytorycznie ;) i sama zabiorę naszego znajomego na obiad do jednej z
restauracji, które serwują dania bezglutenowe. Takie restauracje już dla Was i
dla siebie samej namierzyłam, napisałam do nich i otrzymałam bardzo pozytywne odpowiedzi
;) Wiec mogę polecać.
Pierwszą z nich, która chyba
najbardziej mnie przekonała jest "Pura Vida Juice Bar & Restaurante"
(https://www.facebook.com/puravidabogota). Adres: Calle 121 # 7 a-49, niestety
jest dość daleko od centrum, gdzie znajdują się główne atrakcje turystyczne.
Google twierdzi, że odległość od Museo del Oro (Muzeum złota w Bogocie, które
koniecznie trzeba zobaczyć) to około 13 km, dystans ten można pokonać taksówką w 45
minut (24 minuty bez korków, ale na to bym nie liczyła, szczególnie w porze
obiadowej ;)), komunikacją miejską około 50 minut, pieszo 2 i pół godziny.
Lokal jest niewielki, ma raczej charakter baru wegetariańskiego. Zapytałam, czy
mają w ofercie dania dla osób chorych na celiakię, a taką oto odpowiedź
otrzymałam: "Dzień dobry, całe nasze menu jest odpowiednie dla osób z
celiakią. Napoje, dania główne, desery itd. Bez glutenu, organiczne." Kuchnia
bazuje na warzywach, roślinach strączkowych i bezglutenowych zbożach, do tego
podawane są organiczne koktajle.
 |
Źródło: https://www.facebook.com/puravidabogota |
 |
Źródło: https://www.facebook.com/puravidabogota |
Drugim miejscem, które chciałabym
polecić jest "Hippie" opisane na Facebooku jako restauracja ze zdrową
żywnością z kuchnią afro-amerykańską (https://www.facebook.com/Hippie.Bogota?fref=ts).
Również potwierdzili, że mają dania dla Celiaków. "Hippie"
znajdziecie pod adresem: Calle 56 #4 - A15 jest to już dużo bliżej mojego
punktu orientacyjnego, którym jest Museo del Oro ;) 5,5 kilometra
pokonamy taksówką w 15 minut, a żeby było śmiesznie jest to całkiem blisko domu
naszego kolumbijskiego gospodarza. Dania wyglądają bardzo apetycznie, a
restauracja przytulnie. Wrzucam trochę zdjęć z ich Facebooka:
 |
Źródło: https://www.facebook.com/Hippie.Bogota?fref=ts |
 |
Źródło: https://www.facebook.com/Hippie.Bogota?fref=ts |
 |
Źródło: https://www.facebook.com/Hippie.Bogota?fref=ts |
Trzecie miejsce, które udało mi
się zlokalizować oferuje kuchnię opartą na bezglutenowych zbożach
południowo-amerykańskich, jak sama nazwa wskazuje. "Quinoa i
Amaranto" (https://www.facebook.com/quinuayamaranto) mieści się w samym
sercu zabytkowej części miasta na Carrera 11 #2-95 z muzeum dojdziecie tam na
piechotę w niespełna 10 minut. Odpowiedzieli, że w ich ofercie zawsze znajdzie
się kilka dań spełniających warunki posiłku odpowiedniego dla osób na diecie
bezglutenowej, jako że bazują w swej kuchni na
komosie ryżowej i amarantusie. Wiec myślę, że warto im zaufać :)
Przede wszystkim podczas mojej
"fejsbukowej" korespondencji z tymi restauracjami odniosłam wrażenie,
że wiedzą o co mi chodzi, co jest naprawdę rzadko spotykane w Ameryce
Południowej ;) Najważniejsze, że w Bogocie z głodu nie umrzemy, a gdyby ktoś z
Was miał okazję w tych miejscach jeść, to niech szybciutko podzieli się
wrażeniami :)
 |
Źródło: https://www.facebook.com/quinuayamaranto |
 |
Źródło: https://www.facebook.com/quinuayamaranto |
 |
Źródło: https://www.facebook.com/quinuayamaranto |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz